niedziela, 22 kwietnia 2012

"Przeprowadzka"

Przeprowadzka ale raczej koncepcyjna niż, materialna.
   Jako że nie dawno rozpocząłem pracę, i już po krótkim czasie zmieniłem ją znowu na nową, oczywiście ze względów, dużo bardziej korzystniejszej umowy, jestem dość w trochę zakłopotanej sytuacji psychicznej.
Przynajmniej byłem, gdyż nie jest to dość miła sytuacja, kiedy trzeba powiedzieć obecnemu szefowi że niestety ale zmieniam pracę i muszę się zwolnić, ponieważ dostałem korzystniejszą umowę, chociażby dla tego że pracę miałem zaklepaną o dużo miesięcy prędzej i wyczekiwał mnie, lecz niestety. Siła umowy godzin pracy warunków jakie, gwarantuje, i oczywiście pieniędzy, musiałem zadecydować, tak jak rozum podpowiada.
Dziś już zaczynam nową pracę, nową nie wiem czy to mogę nawet tak nazwać gdyż już pracowałem tam, lecz umowa nigdy nie była tak atrakcyjna jak teraz.
Atrakcyjność umowy wzięła się z tegoż powodu, ponieważ nie ja prosiłem o tą pracę lecz praca a dosłownie były szef, zadzwonił do mnie i prosił o pomoc żebym, przyszedł do niego pracować.
 Wiadomym więc że kolejność ustawiania umowy należała do mnie mogłem próbować ustawić ją i dopasowywać do możliwości jakie jest skłonny podpisać ze mną umowę, też i tym sposobem, wyciągnąłem zadowalającą mnie sytuację, a przynajmniej kompromisową.
 Dlatego też jak pisałem już ostatnio o planach marzeniach, i tym podobnych rzeczach, jakoś łatwiej mi było napisać niż to wprowadzić.
 Teraz mam okazję więc zaczynam zmienia się tryb życia tryb planowania i chęci ich realizowania, z pewnością będę starał się, być bardziej dosłowny niż tylko słowny, moje próby będą opierały się na konkretnych ruchach, czasem mogą zdarzyć sie nawet nie zaplanowane, lecz na tym, twierdzę polega życie, muszę tylko określić sobie od czego chciał bym zacząć.
   I tutaj mam problem, bo nie wiem, faktem jest brakuje, tej bliskości osoby drugiej, która wspiera mówi słodzi i czasem wręcz zdenerwuje :) czyli jak w moim przypadku i orientacji (kobiety) druga sprawa może realizacja materialnych zapotrzebowań lub marzeń, i beztroskiego życia (beztroskie w sensie rozrywkowy, bez planu, skomplikowanego myślenia, i tym podobnych zawirowań życiowych) lub może jeszcze parę innych drug.
  W tym właśnie napotykam problem, pragnienie drugiej osoby, dotyka każdego. Każdy wie jak bardzo może brakować, miłości, ale również każdy w jakiś, na swój sposób to przeżywa i odreagowuje, na ten duchowy, i materialny sposób.
 Może kiedyś dojdę do porozumienia własnych pragnień i dawania szczęścia innym, jak na razie będę próbował, starał się robić wszystko żeby być szczerym, względem siebie facetem mówić i czuć a co najważniejsze mówić co czuję, a nie starać sie omijać to bokami i podchodzić od wyrażę się nie przyzwoicie  "dupy strony"
Zaczynam od powrotu dbania o Siebie, własne sprawy, i porządku wokół siebie, myślę że może i dość trudne zadania ale jak na ironie i również łatwe, a to chyba jeden z głównych powodów które muszą rozpocząć tą ścieżkę zmian zacząć od tych spraw które najwięcej potrafią w dłuższym okresie czasu zmienić podejście i wizerunek własnego spojrzenia na okolice i otaczający mnie świat, gdyż to co widzimy na co dzień, wydaje mi się że i kształci nasz wizerunek na cały dzień kiedy otworzymy oczy.
W końcu gdy otworzymy oczy i zobaczymy nie ład zmęczenie, w dodatku świadomość tego ze mogło być lepiej, mało snu, lub wiele innych spraw które po prostu podświadomie działają na naszą psychikę, która w końcu nabiera wyrazu przy pierwszym ruchu kiedy otwieramy oczy po odpoczynku po całym dniu naszych działań, więc to właśnie chce zmienić zacząć od tych rzeczy tworzących nasze podejście do reszty czasu w jakim będziemy przebywać z otwartymi oczami i przyjmować go na klatę :D
Więc życzę sobie powodzenia, jak i również myślę że to moje podejście trochę i naprowadzi innych na jakiś motyw cel i ruch. (jednak muszę brać pod uwagę to że każdy z nas jest inny, ale każdy z nas ma pewne sprawy porównywalne u każdego z którymi na co dzień się borykamy...
Pozdrawiam, zapraszam do dyskusji..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz